Z pamiętnika logistyka PDF Drukuj Email

Na angielskim lub niemieckim wszystko jest stosunkowo proste: rozmowa o dniu codziennym, ulubionych potrawach, opowiadanie o rodzinie lub hobby. Rozmowa z kolegą z ławki jakoś leci, rozumiemy się. Oceny dobre lub bardzo dobre, nauczyciel wybiera mnie do udziału w wymianie szkolnej z uczniami z Niemiec. Przyjeżdżają bowiem do nas uczniowie ze Stuttgartu, trzeba się nimi zaopiekować. Pokazać Łódź, porozmawiać, ugościć tak ,żeby czuli się u nas dobrze. Spotykamy się w poniedziałek wieczorem w Hotelu Ibis, gdzie nocują nasi goście. Dobrze, że jesteśmy większą grupą, bo zaczynamy się stresować, co powiedzieć, jak się przywitać. Naprędce powtarzamy zwroty grzecznościowe z... pierwszej klasy.

Nauczyciele proponują na początek zabawę w stylu „speeddating” - dzielimy się na małe grupy, zadaniem jest zdobycie informacji o uczniach ze szkoły partnerskiej. Co 5 minut zmieniają się grupy. Najtrudniej jest z pierwszą grupą, z każdą kolejną ręce trzęsą się coraz mniej. Nabieramy odwagi, zaczyna się miks: niemiecki, angielski i migowy. Zabawa trwa pół godziny, głośny śmiech przy kilku stolikach jest dowodem rozluźnienia atmosfery. Druga część wieczoru jest prawdziwym językowym wyzwaniem-spędzamy ją bowiem z uczniami już bez „opieki” nauczycieli. Nie ma kogo zapytać o słówko, trzeba sobie radzić. No i… radzimy sobie. Wspieramy się wzajemnie, szybko się okazuje, że łączą nas pasje, upodobania, sposób spędzania czasu. Już nie ma zmartwień o zły rodzajnik czy nieodmieniony czasownik. Bo liczy się tylko jedno - dogadać się! I to nam się udaje. Wieczór dla niektórych z nas był baaaardzo długi.


We wtorek rano spotkanie oficjalne w szkole. Lekcja z panią profesor Stolarczyk, prezentacja szkoły w świetlicy szkolnej. Nauczyciele proponują wspólne zwiedzanie szkoły, my jesteśmy za tym, żeby młodzież oprowadziła młodzież. Pomysł ekstra, koledzy z Niemiec nie wstydzą się pytać o nauczycieli, czy wymagający, czy sprawiedliwi. Zachwyt budzą kolorowe i przytulne pracownie oraz polska gościnność, a pyszny słodki poczęstunek sprawia, że goście czują się jak u siebie. Wieczorem kolejne spotkanie integracyjne, tym razem już całkiem na luzie. Oglądamy wzajemnie swoje zdjęcia na Facebooku, Instagramie. Zaczynamy już planować wizytę w Stuttgarcie… Oby do jesieni, tym razem motywacja do nauki nowych słówek i zwrotów jest wyjątkowo silna, w końcu mamy jeszcze masę rzecz do obgadania...

 
 

 

 


 

 


 





 

 

 

 

Projekt Unijny

 

Projekt Unijny